Tag Archives: relacje

Coś za coś

Gdy człowiek pracuje przez cały dzień w pocie czoła, pracuje fizycznie, a do tego w pełnym, letnim słońcu (robotnik budowlany Żory), to po powrocie do domu miałby ochotę chwilę odpocząć, wykąpać się, zjeść coś dobrego i nie musieć ruszyć nawet ręką czy nogą. Każdy, kto wykonuje pracę fizyczną dobrze wie jakie to ciężkie zajęcie i jak bardzo czasem nie chce się go wykonywać.

a54Niestety, ja po powrocie do domu mogę zapomnieć o odpoczynku, bo niestety trafiła mi się dziewczyna, która zupełnie nie przejmuje się moją pracą, moim zmęczeniem i moimi potrzebami. Czasem zastanawiam się dlaczego cały czas z nią jestem, jednak gdy popatrzę chwilę na siebie, nie za ciekawego robotnika budowlanego i na nią, która jest prawdziwą pięknością i marzeniem każdego faceta to zauważam jakie wielkie wyróżnienie mnie spotkało, że Marika wybrała właśnie mnie. W takich momentach wybaczam jej wszystko – wybaczam nieumyty stos naczyń, brak obiadu na stole i nieposprzątane mieszkanie. Wtedy wybaczyłbym jej wszystko, bo w końcu jest ze mną, a nie z jakimś przystojnym, bogatym lalusiem.

Żeby utrzymać ją przy sobie pewnie zrobiłbym wszystko, dlatego po powrocie z pracy sprzątam, gotuję i zmywam, a do tego wożę ją po mieście i wstępuję do ulubionych butików. Jej radość z nowej bluzki czy butów jest dla mnie najwyższym szczęściem.

Na lodzie

Nie dość, że praca w zawodzie robotnika budowlanego Mielec jest ciężkim i trudnym zajęciem, to jeszcze opinia społeczeństwa na temat robotników wcale nie jest najlepsza. Przykładem potwierdzającym moje słowa jest sytuacja, jaka miała miejsce nie dalej jak w zeszłą sobotę, kiedy razem z kolegami wybrałem się na imprezę do klubu. Już po pierwszej godzinie balowania w oko wpadła mi pewna rudowłosa piękność co chwila spoglądająca w moją stronę. Nie należę do facetów, którzy zbyt długo się namyślają przed podjęciem ważnych decyzji, dlatego bez wahania podszedłem do bóstwa stojącego przy barze.

s54Z Julią szybko załapaliśmy kontakt i rozmowa szła nam całkiem nieźle. Postawiłem jej drinka, porozmawialiśmy, a później ruszyliśmy na parkiet. Wieczór był wręcz idealny aż do momentu, gdy moja nowa znajoma zapytała czym się zajmuję. Nie wstydzę się swojej pracy, dlatego nie miałem zamiaru ukrywać, że jestem budowlańcem. Gdy powiedziałem, że pracuję jako robotnik budowlany Tarnowskie Góry, Jula jedynie uśmiechnęła się dziwnie pod nosem i po chwili powiedziała, że musi skorzystać z toalety. Zniknęła zanim zdążyłem się zorientować co się dzieje i to wydało mi się bardzo dziwne. Na Julę czekałem dziesięć, dwadzieścia minut, aż w końcu po pół godzinie uświadomiłem sobie, że koleżanka wystrychnęła mnie na dudka i zostawiła na lodzie. Wszystko przez moją pracę, która najwidoczniej nie wydała jej się odpowiednia.

Niemiłe zdarzenie z niemiłym człowiekiem

43Chyba nigdy nie pozbędę się ze swojej głowy i serca nieprzyjemnego wrażenia, jakie wywarł na mnie pewien robotnik budowlany Piła, któremu przez nieuwagę wjechałam w tył samochodu. Wiem, że to była moja wina, bo prowadząc samochód zawsze należy zachować niezbędną odległość gwarantującą bezpieczeństwo, jednak moje przewinienie nie usprawiedliwia zachowania młodego człowieka, którego samochód został wgnieciony. Stłuczki na drogach zdarzają się bardzo często, a ja do tamtej pory ani razu nie uczestniczyłam w żadnym zdarzeniu drogowym. To była moja pierwsza stłuczka i mam nadzieję, że ostatnia.

Gdy doszło do zdarzenia, od razu wyskoczyłam z samochodu i zderzyłam się z wielką wrogością ze strony robotnika budowlanego. Próbowałam przepraszać i tłumaczyć, wyrażałam prawdziwą skruchę, a ten człowiek w ogóle nie chciał mnie słuchać i obrzucał mnie stosem wyzwisk.

Nawet panowie policjanci, którzy przyjechali do zdarzenia, byli zniesmaczeni zachowaniem poszkodowanego i próbowali go uspokoić. Nie podobało im się, że ten człowiek wyzywa mnie od najgorszych, zupełnie nieadekwatnie do rozmiarów strat w jego samochodzie. Okazało się, że uszkodzenie aut było naprawdę niewielkie i skończyło się na paru rysach i małych wgnieceniach. Szkoda tylko, że to zdarzenie uprzedziło mnie do wszystkich robotników budowlanych pracujących w Pile i nie tylko. Teraz wydaje mi się, że każdy pracownik budowy musi być nieokrzesanym, niewychowanym gburem.

Na urodzinach

Podczas jednego z regularnych spotkań z naszymi najlepszymi przyjaciółmi okazało się, że na urodziny Darka zostaliśmy zaproszeni nie tylko my, a również inna para, którą przyjaciele poznali podczas kilkudniowego, przyspieszonego kursu samby. Nie za bardzo przepadamy za spędzaniem czasu w rozszerzonym towarzystwie, ale Asia i Mariusz okazali się być wspaniałą, ciepłą i bardzo sympatyczną parą. Dzięki rozmowności i otwartości Mariusza rozmowa przy stole była ożywiona i nie było mowy o jakimś zażenowaniu i zawstydzeniu. Mariusz, który pracuje jako robotnik budowlany Tarnowskie Góry zachwycał nas swoimi opowieściami o różnych zleceniach, o klientach i swoich współpracownikach. Często były to opowieści smutne, jednak każdą z nich chłonęliśmy jak gąbka wilgoć.

42Asia, równie sympatyczna co Mariusz, jednak o wiele bardziej cicha i nieśmiała z wyglądu przypomina słodkiego aniołka, który tylko czeka, by komuś powiedzieć coś miłego. Jestem przekonany, że gdyby okazało się, że ktoś potrzebuje jakiejś rady i wsparcia Asia byłaby gotowa, żeby go wesprzeć i pocieszyć. Wszystko przez to, że Asia pracuje jako opiekunka w domu opieki społecznej, przez co jest bardzo uwrażliwiona na ludzką krzywdę. Gdyby tylko mogła pomogłaby wszystkim rodzinom, a w szczególności im najmniejszym członkom – dobroć i współczucie ma Asia wymalowane na twarzy.

Nasi nowi znajomi tworzą bardzo zestawienie otwartości z życzliwością. Cieszę się, że przyjaciele nam ich przedstawili.

Problemy z kuzynem

39Wiem, że rodziny się nie wybiera i powinno się ją bezsprzecznie kochać i wspierać we wszystkich możliwych sytuacjach życiowych, jednak ja po prostu nie mogę już wytrzymać ze swoim kuzynem, Erykiem, który co chwila bombarduje mnie jakimiś wiadomościami z prośbą o porady w sprawach sercowych. Eryk jest już dużym chłopcem, bo prawie trzydziestoletnim, który od dobrych dziesięciu lat pracuje na budowach jako robotnik budowlany Łódź. Kuzyn świetnie radzi sobie ze stawianiem domów, robieniem remontów i naprawą różnych rzeczy, a z kobietami jakoś poradzić sobie nie może, dlatego cały czas stanowię dla niego kogoś w rodzaju wyższego guru, którego należy się pytać o wszelkie babskie sprawy.

Ostatnio Eryk spotkał na swojej drodze życia Elizę, w której zakochał się niemal od pierwszego wrażenia. Eliza jest jednak dość specyficzną osobą, która ma określone wyobrażenie odnośnie swojego partnera życiowego. Zgodnie z jej oczekiwaniami, Eryk powinien być co najmniej magistrem inżynierem zatrudnionym w jakiejś dużej firmie, a Eryk nie chcąc jej od siebie odstraszyć nakłamał, że skończył budownictwo na Politechnice Łódzkiej i jest ważnym kierownikiem budowy. Teraz, gdy sprawy zaszły już naprawdę daleko, a Eliza zaczyna napomykać coś o ślubie, Eryk prawie szaleje z bezsilności, bo nie wie jak powiedzieć swojej ukochanej, że nie ma nawet matury, a w pracy jest zwykłym robotnikiem budowlanym. Faceci czasem zachowują się zupełnie beznadziejnie w stosunku do dziewczyn, które im się podobają. Kuzyn wdepnął w niezłe szambo i ciekawe jak się z niego wydostanie.

Dziadek z doświadczeniem

Mój dziadzio był kiedyś bardzo szanowanym majstrem, znanym w niemal całym Olsztynie. Gdy ktoś chciał pobudować dom lub zrobić jakiś remont, do pracy zawsze wzywany był pan Henryk – fachura, który uczył się swojego zawodu jeszcze w latach sześćdziesiątych. Gdy moi rodzice stawiali swój własny dom, nie było mowy, żeby do roboty zatrudnić innego robotnika budowlanego, aniżeli mojego dziadka, robotnik budowlany Olsztyn.

38Dziadek odebrałby to jako plamę na honorze, gdyby nie postawił domu własnej córce i zięciowi. Rodzice, nie mając innego wyboru, musieli zgodzić się na darmowe usługi dziadka Henryka.

Dziadek, który w swoim mniemaniu wszystko wie najlepiej i zna się na budownictwie jak nikt inny, po czterdziestu latach w zawodzie opadł nieco z sił i zapomniał co i jak powinno się robić. Dom moich rodziców uznać można za bardzo ładny, jednak gdyby dokładnie przypatrzyć się na niektóre rzeczy, okazałoby się, że ściany nie są ustawione do siebie pod kątem prostym, a odległość pomiędzy równoległymi ścianami przy suficie jest o pięć centymetrów większa niż przy podłodze. Czasy się zmieniają i wymagania co do jakości stawianych budynków też. To, co było dopuszczalne w czasach dziadzi Henia, teraz jest prawie nie do pomyślenia, jednak dziadek i tak ma swoje zasady, których nigdy nie zmieni. Co z tego, że technologia poszła naprzód i wiele rzeczy można zrobić szybciej, taniej i lepiej, skoro metody dziadka i tak są najlepsze na świecie. Ach, ten dziadzio!

Bezpodstawne uprzedzenia

Wiecie jak to jest z uprzedzeniami do różnych osób, typów charakterów, zawodów i tym podobnych. Czasem wystarczy na kogoś spojrzeć i już wiemy, że ta osoba na pewno nie przypadnie nam do gustu. A to ma zbyt długie włosy, zbyt krótkie, a to ubrana jest brudno i niechlujnie, a to zbyt elegancko i sztywno. Nie ma reguły na to, co uprzedza jednych, a co drugich. Wszystko zależy od tego kim my jesteśmy, jaki mamy charakter i nastawienie do świata.

15Mi od zawsze zawód robotnika budowlanego kojarzył się z czymś mało wyszukanym i raczej zwyczajnym. Uważałam, że robotnikami zostają ci, którym nie powiodło się w życiu w innych dziedzinach nauki lub którzy po prostu nie mają zdolności do nauki. Na pewno nie myślałam o nich zbyt pochlebnie i teraz się tego bardzo wstydzę, robotnik budowlany Lublin.

Moje nastawienie uległo zupełnej zmianie gdy na jednej z jakichś domówek poznałam Mariusza. Był on zdecydowanie najprzystojniejszym i najbardziej zwracającym na siebie uwagę chłopakiem w mieszkaniu, dlatego wszystkie dziewczyny lgnęły do niego jak ćmy do światła. Gdy przez przypadek udało nam się porozmawiać, okazało się, że Mariusz jest nie tylko atrakcyjny, ale również bardzo dobrze wychowany i kulturalny. Z wielką pasją rozprawiał o współczesnej polityce, później o sztuce i muzyce, by na końcu wypowiedzieć się o nauce. Byłam przekonana, że Mariusz jest studentem jakiegoś kierunku technicznego, a gdy się okazało, że ten miły chłopak jest zwykłym robotnikiem budowlanym, byłam w ogromnym szoku! Od tamtego momentu postanowiłam sobie nigdy więcej nie oceniać nikogo po wyglądzie.

Zauroczenie

Wiem, że to może wydać się trochę śmieszne, ale bardzo spodobał mi się jeden z pracowników mojego ojca. Mój tato posiada własną firmę remontowo-budowlaną, do której co chwila dochodzi ktoś nowy. Jego firma jest naprawdę duża i bardzo znana w całym Radomiu, a tata już jakiś czas temu przestał sam wykonywać prace budowlane i teraz tylko jeździ po budowach i kontroluje aktualny stan prac.

14Niedawno, do firmy mojego taty dołączył nowy robotnik budowlany, Robert, którego miałam możliwość poznać. Gdy Robert przyszedł na rozmowę kwalifikacyjną, tata był aktualnie zajęty rozmową z jakimś ważnym klientem przez telefon, dlatego przez pewien czas towarzyszyłam Robertowi podczas czekania. Przez dwadzieścia minut, które spędziliśmy razem rozmawiało się nam bardzo przyjemnie i sympatycznie. Robert był dla mnie przeogromnie miły, czasem chyba nawet ze mną trochę flirtował, jednak podejrzewam, że robił to tylko po to, żebym w razie czego zachęciła ojca do przyjęcia go do pracy. Po co innego miałby być tak miły dla córki swojego potencjalnego szefa.

Robert został zatrudniony przez ojca i to bez mojego udziału. Sam zdecydował, że Robert jest dobrym kandydatem i przyjął go do pracy, robotnik budowlany Radom. Robertowi chyba na początku wydawało się, że to dzięki mnie dostał pracę, bo następnego dnia zjawił się w domu z bukietem róż. Nie powiedział za co ten bukiet, a ja wolałam oszukiwać się, że przyniósł go z innych pobudek, aniżeli podziękowanie za domniemane wstawiennictwo u ojca. Z każdym dniem Robert podoba mi się coraz bardziej, chętnie umówiłabym się z nim na kawę, ale nie wiem czy on by tego chciał. Co za fatalne zauroczenie!

Popychadło na budowie

13W ekipie remontowej, w której jakiś czas temu zatrudniłem się jako pomocnik wszyscy traktują mnie na chłopca na posyłki i remontowe popychadło. Jedynie szef stara się powierzać mi od czasu do czasu jakieś ambitniejsze zadania, niż sprzątanie gruzu z placu budowy lub przynoszenie spragnionym robotnikom butelek z wodą. Oprócz niego wszyscy pozostali mają mnie za darmowego służącego, który wykona za nich najgorsze prace.

Gdy zdecydowałem się zostać pomocnikiem na budowie miałem nadzieję, że te kilkanaście miesięcy pozwoli mi zdobyć na tyle duże doświadczenie zawodowe, bym po jakimś czasie mógł się ubiegać o zatrudnienie jako zwykły robotnik budowlany Bytom. Niestety, na razie nie zanosi się na żadne pozytywne i bogate w nowe umiejętności doświadczenia. Jestem zwykłym popychadłem i pomocnikiem, któremu można kazać zrobić niemal wszystko.

Najgorszym robotnikiem jest Artur, który spośród wszystkich zatrudnionych przez szefa jest najmniej sympatycznym i najbardziej irytującym mnie robotnikiem. Arturowi często wydaje się, że jest nieoficjalnym królem i prawą ręką szefa, chociaż tak naprawdę wie o wiele mniej niż inni pracownicy. To jego zachowanie i przeświadczenie o nieomylności sprawia, że wszyscy współpracownicy traktują go tak, jak on chce być traktowany. Adam nie jest najlepszym robotnikiem, ale umie rządzić innymi ludźmi i podporządkowywać ich sobie. Ja podporządkowywać się nie chcę, dlatego zawsze dostaję od niego najgorsze zadania.