Tag Archives: poszukiwania pracy

Do pracy za granicę

Nie wiem czy wiecie, ale pracę na stanowisku robotnika budowlanego można otrzymać nie tylko od firmy w Polsce, ale również od wielu firm zagranicznych, zlokalizowanych w różnych państwach europejskich. Jak wiadomo, zarobki w krajach Europy Zachodniej są dużo wyższe niż pensje w Polsce, dlatego jako robotnik budowlany, którego nic nie trzyma w Rudzie Śląskiej, mam zamiar wyemigrować z kraju za granicę i tam podjąć pracę na budowie, robotnik budowlany Ruda Śląska. Niedawno, podczas przeglądania ofert pracy dla robotników natrafiłem na ogłoszenie skierowane do osób chcących podjąć pracę przy projekcie związanym z budową płotu i słupów elektrycznych przy torach kolejowych w Szwecji. Wydaje mi się, że byłaby to dla mnie dobra szansa na świetny rozwój zawodowy.

30Od robotników budowlanych chętnych do podjęcia pracy w Szwecji pracodawcy wymagają doświadczenia w pracy przy podobnych przedsięwzięciach (można powiedzieć, że takowe posiadam), minimum dwuletniego doświadczenia zawodowego, komunikatywnej znajomości języka angielskiego, zaangażowania w powierzone obowiązki, pracowitości, sumienności i dobrego stanu zdrowia. Szwecja jest krajem o dość specyficznych warunkach pogodowych, dlatego na pewno musiałbym być przygotowany na pracę w zimnie. Mój angielski nie jest zbyt dobry, ale oprócz niego spełniam wszystkie pozostałe wymagania. Wydaje mi się, że warto wysłać swoje CV i poczekać na odzew. A nuż się uda!

Po nowe do Warszawy

Do Warszawy wyjechałem po to, by jako zawodowy robotnik budowlany znaleźć szefa firmy, który przyjmie mnie do swojej ekipy budowlanej i pozwoli zebrać trochę doświadczenia zawodowego w stolicy. Wiadomo, że w Warszawie ludzie zlecający ekipom remonty są o wiele bardziej odważni i nowatorscy niż osoby mieszkające w małych miastach i wsiach. To w stolicy króluje innowacyjność, nawet pod względem budowlanym i remontowym. Bardzo chciałem mieć do czynienia z nowymi rzeczami, nowymi technologiami i nietypowymi konstrukcjami. Dość już miałem kładzenia paneli podłogowych i wygładzania ścian – chciałem czegoś innego, nowego i inspirującego.

22Jak na chłopaka, który w ogóle nie znał Warszawy pracę w budowlance znalazłem dość szybko, bo po dwóch tygodniach. Stolica cechuje się zwiększonym popytem na ekipy remontowe, przy jednoczesnej niskiej podaży, dlatego każda para rąk do pracy jest w tym mieście na wagę złota. Już po dwóch tygodniach pobytu w tym mieście stanąłem przed pierwszym wyzwaniem – remontem ponad stumetrowego mieszkania położonego na Żoliborzu. Przyznam, że początkowo miałem nadzieję, że właścicielami tego mieszkania okażą się być jakieś młode i szalone pod względem designerskim osoby, które wymyślą sobie niecodzienne kształty ścian i postawią przed nami, robotnikami, duże wyzwania, robotnik budowlany Warszawa. Niestety, właścicielami tego mieszkania okazało się być starsze małżeństwo, które zażyczyło sobie gładkich ścian i panelu podłogowego. Jak widać, nawet w Warszawie nie uchroniłem się przed moją największą zmorą!

Nietypowe informacje

10Może rekrutacja na stanowisko robotnika budowlanego nie wygląda jak typowy proces rekrutacyjny, jednak na pewno można ją określić mianem rekrutacji. Tak naprawdę wszystko zależy od tego kim jest pracodawca, czy ma własną firmę remontowo-budowlaną, czy jest przedstawicielem jakiegoś większego przedsiębiorstwa działającego na terenie całego kraju czy reprezentuje kogoś zupełnie innego. Ja do tej pory pracowałem u czterech różnych pracodawców, a rozmowy rekrutacyjne za każdym razem miały taką samą formę.

Gdy zdobyłem informację o oferowanym stanowisku pracy robotnika budowlanego, robotnik budowlany Gdynia, dzwoniłem do właściciela firmy, umawiałem się na spotkanie, przedstawiałem na nim swoje CV i opowiadałem o dotychczasowym doświadczeniu zawodowym, a następnie dogadywałem się co do wynagrodzenia i warunków pracy. Na wszystkich czterech spotkaniach odpowiedź dostałem niemal od razu, bo każdy pracodawca widząc moje doświadczenie i słysząc co mam do powiedzenia, od razu zgadzał się mnie zatrudnić.

Niestety, u żadnego z pracodawców nie podobało mi się na tyle, bym mógł u niego zostać. A to pensje nie były wypłacane terminowo, a to musiałem pracować więcej niż można i nie dostawałem za to ani grosza więcej, a to pokłóciłem się z innym robotnikiem tak bardzo, że doszło do rękoczynów. Teraz znów poszukuję pracodawcy i mam nadzieję, że równie szybko uda mi się go znaleźć co ostatnimi czterema razy.