Tag Archives: obowiązki

Kwalifikacje robotników budowlanych

kwalifikacje robotników budowlanychNiegdyś starając się o posadę robotnika budowlanego, wystarczyło mieć ukończoną zawodówkę lub specjalny kurs, często organizowany przez OHP. Dziś często robotnicy budowlani stoją przed koniecznością doszkalania się, zwłaszcza jeśli chodzi o obsługę maszyn.

Wykwalifikowany robotnik budowlany

Większość robotników budowlanych ma dziś ukończone technikum i często również zdaną maturę. Zdarzają się wśród takich osób również studenci, którzy z powodu braku możliwości zatrudnienia w zawodzie, podejmują często dość odległą od rejonu swojego wykształcenia pracę. Czasem są to osoby, które przekwalifikowały się przez szkolenia organizowane w lokalnych Urzędach Pracy.

Niezależnie od wykształcenia, praca na budowie dla każdego jest dość trudna i ciężka i wymaga mnóstwa siły – nie tylko tej fizycznej. Należy liczyć się z szybkim tempem pracy oraz wykonywaniem jej w niezbyt sprzyjających warunkach – często w zbyt wysokiej temperaturze oraz godzinach, w których część osób jeszcze lub już odpoczywa. Na szczęście robotnicy budowlani są opłacani coraz lepiej.

Nierobotny robotnik

Nie wiem skąd nasz szef wytrzasnął tego nowego robotnika budowlanego, ale chyba pierwszy raz w życiu pan Wiesiek pomylił się co do tego, kogo zatrudnia. Do niedawna do naszej firmy dołączali wyłącznie dobrzy i sprawdzeni robotnicy, jednak ten ostatni zatrudniony jest zupełnym przeciwieństwem dobrego budowlańca. Wydaje mi się, że albo ktoś z zewnątrz namówił pana Wieśka do przyjęcia tego chłopaka do pracy, albo pan Wiesiek wypalił się zawodowo i trzeba będzie pomyśleć o zmianie miejsca pracy.

26Nowy chłopak, Aleksander, jest ogólnie mówiąc robotnikiem budowlanym nie wyglądającym na robotnika. Zazwyczaj budowlańcy to silni mężczyźni ze spracowanymi dłońmi i dwudniowym zarostem na twarzy. Każdy z zatrudnionych u pana Wieśka robotników przepracował po kilka długich lat w budowlance i wie co w trawie piszczy. Aleksander na pewno jest świeżakiem w branży budowlanej, bo nawet nie wie jak prawidłowo trzymać młotek czy robić zaprawę betonową, robotnik budowlany Gdańsk. Wszystko musimy mu pokazywać palcem i wszystkiego uczyć od początku. Jakiś czas temu myśleliśmy, że Aleksander jest jakimś praktykantem albo stażystą, co by tłumaczyło jego brak znajomości budowlanki, jednak gdy okazało się, że podobnie jak my został zatrudniony na umowę o pracę, byliśmy w wielkim szoku i z miejsca zaczęliśmy się zastanawiać co jest nie tak. Dałbym sobie rękę uciąć, że Aleksander jest synem jakiegoś znajomego pana Wieśka, który zapragnął, by jego syn został pracownikiem w branży budowlanej. Pan Wiesiek na pewno musiał zatrudnić Aleksandra u siebie, bo wątpię, by zrobił to z własnej woli.

Co za ignorancja!

25Klienci, u których razem z kolegą wykonujemy remont mieszkania to ludzie, z którymi bardzo ciężko się współpracuje. Współpraca jest o tyle trudna, że po prostu wcale jej nie ma. Przyjmując zlecenie zostaliśmy krótko poinformowani co ma być zrobione i w jakim czasie, otrzymaliśmy gotówkę na niezbędne sprzęty i materiały budowlane, dostaliśmy klucze do mieszkania i zostaliśmy wysłani do pracy. Obecnie, mimo wielu problematycznych i trudnych do rozwiązania kwestii, nie możemy się skontaktować ze zleceniodawcami, bo ci wyjechali na dwa tygodnie do ciepłych krajów i nie odpowiadają na telefony. Ci ludzie są zupełnie nieodpowiedzialni i nie myślą racjonalnie! Chyba każdy głupi wie, że w pracy przy remontach często pojawiają się mniejsze lub większe decyzje do podjęcia, którymi powinni się zająć klienci.

Ja nie mam pojęcia jak, według moich zleceniodawców, powinna przebiegać rura doprowadzająca gaz do kuchenki. Nie powiedzieli nic na temat jej sposobu przeprowadzenia, dlatego bez kontaktu z nimi jestem prawie ugotowany i decyzję muszę podjąć sam. Boję się, że klienci po powrocie z wakacji będą niezadowoleni z przebiegu prac, jednak przyczyną wszelkich opóźnień będzie nie nasze lenistwo i opieszalstwo, a ich ignorancja w stosunku do remontu. Po spotkaniu z klientami mam zamiar powiedzieć im otwarcie co myślę o takim zachowaniu i nieinteresowaniu się sprawami mieszkania, robotnik budowlany Rybnik. Mogą mnie nawet wyrzucić ze swojego mieszkania i odebrać zlecenie – ja już nawet nie chcę pracować z takimi osobami!

Po nowe do Warszawy

Do Warszawy wyjechałem po to, by jako zawodowy robotnik budowlany znaleźć szefa firmy, który przyjmie mnie do swojej ekipy budowlanej i pozwoli zebrać trochę doświadczenia zawodowego w stolicy. Wiadomo, że w Warszawie ludzie zlecający ekipom remonty są o wiele bardziej odważni i nowatorscy niż osoby mieszkające w małych miastach i wsiach. To w stolicy króluje innowacyjność, nawet pod względem budowlanym i remontowym. Bardzo chciałem mieć do czynienia z nowymi rzeczami, nowymi technologiami i nietypowymi konstrukcjami. Dość już miałem kładzenia paneli podłogowych i wygładzania ścian – chciałem czegoś innego, nowego i inspirującego.

22Jak na chłopaka, który w ogóle nie znał Warszawy pracę w budowlance znalazłem dość szybko, bo po dwóch tygodniach. Stolica cechuje się zwiększonym popytem na ekipy remontowe, przy jednoczesnej niskiej podaży, dlatego każda para rąk do pracy jest w tym mieście na wagę złota. Już po dwóch tygodniach pobytu w tym mieście stanąłem przed pierwszym wyzwaniem – remontem ponad stumetrowego mieszkania położonego na Żoliborzu. Przyznam, że początkowo miałem nadzieję, że właścicielami tego mieszkania okażą się być jakieś młode i szalone pod względem designerskim osoby, które wymyślą sobie niecodzienne kształty ścian i postawią przed nami, robotnikami, duże wyzwania, robotnik budowlany Warszawa. Niestety, właścicielami tego mieszkania okazało się być starsze małżeństwo, które zażyczyło sobie gładkich ścian i panelu podłogowego. Jak widać, nawet w Warszawie nie uchroniłem się przed moją największą zmorą!

Robota poza miastem

Niedługo mnie i całą moją ekipę czeka długa wycieczka poza Tarnów, ponieważ szef przyjął jakieś duże zlecenie sto kilometrów od Tarnowa. Podobno jakiś kolega z dzieciństwa poprosił pana Ernesta o przysługę i postawienie mu domu na wsi, a Ernest nie chciał odmawiać i zgodził się zrealizować to zlecenie, mimo, że zupełnie odbiega od tych, jakie zazwyczaj przyjmujemy. Większość naszych prac odbywa się w Tarnowie lub jego bliskich okolicach i dotyczy co najwyżej dwutygodniowych remontów. W tym przypadku postawienie domu i wykończenie go na tip top zajmie nam o wiele więcej czasu i kto wie czy wyrobimy się przed końcem sezonu remontowego, robotnik budowlany Tarnów.

7Trochę martwię się jak to będzie mieszkać przez tyle czas poza swoim domem i zjeżdżać do miasta jedynie na weekendy. Z tego co opowiadał nam majster, pan Ernest, mamy mieć zapewnione lokum i jedzenie w jakiejś wiejskiej gospodzie położonej we wsi, gdzie będziemy stawiać dom. Wychodzi na to, że znajomy szefa to jakiś bogaty facet, skoro stać go na zapewnienie miejsca do spania i wiktu licznej grupie robotników. Ponoć mamy mieć zapewnione śniadania i obiadokolacje. Kanapki na czas pracy będziemy musieli robić sobie sami, jednak dla nas to nic nowego. Większość robotników z naszej firmy już dawno przestała liczyć na żony i dziewczyny pod względem kanapek do pracy i sami sobie przygotowują jedzenie do pracy. Parę kromek suchego chleba, kiełbasa i ogórek kwaszony w rękę potrafią zastąpić nawet najbardziej luksusowy obiad.