Niemiłe zdarzenie z niemiłym człowiekiem
robotnik budowlany

Chyba nigdy nie pozbędę się ze swojej głowy i serca nieprzyjemnego wrażenia, jakie wywarł na mnie pewien robotnik budowlany Piła, któremu przez nieuwagę wjechałam w tył samochodu. Wiem, że to była moja wina, bo prowadząc samochód zawsze należy zachować niezbędną odległość gwarantującą bezpieczeństwo, jednak moje przewinienie nie usprawiedliwia zachowania młodego człowieka, którego samochód został wgnieciony. Stłuczki na drogach zdarzają się bardzo często, a ja do tamtej pory ani razu nie uczestniczyłam w żadnym zdarzeniu drogowym. To była moja pierwsza stłuczka i mam nadzieję, że ostatnia.

Gdy doszło do zdarzenia, od razu wyskoczyłam z samochodu i zderzyłam się z wielką wrogością ze strony robotnika budowlanego. Próbowałam przepraszać i tłumaczyć, wyrażałam prawdziwą skruchę, a ten człowiek w ogóle nie chciał mnie słuchać i obrzucał mnie stosem wyzwisk.

Nawet panowie policjanci, którzy przyjechali do zdarzenia, byli zniesmaczeni zachowaniem poszkodowanego i próbowali go uspokoić. Nie podobało im się, że ten człowiek wyzywa mnie od najgorszych, zupełnie nieadekwatnie do rozmiarów strat w jego samochodzie. Okazało się, że uszkodzenie aut było naprawdę niewielkie i skończyło się na paru rysach i małych wgnieceniach. Szkoda tylko, że to zdarzenie uprzedziło mnie do wszystkich robotników budowlanych pracujących w Pile i nie tylko. Teraz wydaje mi się, że każdy pracownik budowy musi być nieokrzesanym, niewychowanym gburem.

Autor Daniel

About

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *