Klient nasz pan
robotnik budowlany

Podejmując się wykonania zlecenia nigdy nie zastanawiam się jak też będzie wyglądało mieszkanie lub dom po remoncie zaplanowanym przez moich klientów, bo uważam, że każdy ma swój gust, a o gustach z reguły się nie dyskutuje. Moja praca nie wymaga komentowania tego, co dany klient sobie zażyczy, a jedynie skupia się na realizacji jego marzeń i zaprezentowaniu mu efektu końcowego, z którego on będzie zadowolony. Nawet, jeśli projekt remontu zupełnie nie zgadza się z moją wizją i wyczuciem estetyki, ja jedynie mogę coś zasugerować i podpowiedzieć, jednak ostateczna decyzja i tak zależy od zleceniodawcy. Jeśli klient uparł się na zielone ściany i różowy sufit – takie jest jego prawo. On płaci i on wymaga, a ja jedynie dostosowuję się do zaleceń.

Parę razy zdarzyło się już, że klient nie był zadowolony z uzyskanego efektu, jednak w tych przypadkach zastrzeżenia i pretensje mógł mieć wyłącznie do siebie. Ja podpowiadałem, że można by w tych planach coś zmienić i złagodzić kontrast kolorów, jednak klient, a raczej klientka, uparła się, że musi być tak, jak ona chce. Efekt wyszedł spektakularny, ale w tym złym znaczeniu. Trudno, by z połączenia hebanowych podłóg, różowych ścian i żółtych niezrozumiałych maziajów na ścianach wyszło coś pięknego, jednak ja swoje zadanie wykonałem.

Najbardziej oryginalnym remontem, jaki do tej pory zrealizowałem, robotnik budowlany Katowice, było zrobienie całego domu w kolorze białym. Na podłogach leżał dąb bielony, a ściany, płytki podłogowe i ścienne oraz wszelkie dodatki były śnieżnobiałe. Ja wchodząc do tego mieszkania miałem wrażenie, że przebywam w zakładzie psychiatrycznym, jednak klientowi bardzo się podobało.

Autor Daniel

About

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *