Co za wstyd!
robotnik budowlany

Wszystkie bloki na moim opolskim osiedlu po kolei poddawane są zabiegowi termomodernizacji i o ile do niedawna te remonty zupełnie mi nie przeszkadzały, to ostatnimi czasy roboty, a raczej robotnicy budowlani zaczęli mi poważnie działać na nerwy. Przyznam, że nie sprawdziłam dokładnie na kiedy planowane było rozpoczęcie ocieplenia mojego budynku i w dniu, w którym rozpoczęły się prace spałam sobie smacznie do późnych godzin popołudniowych nieświadoma tego, że jestem głównym tematem rozmów wszystkich robotników pracujących na rusztowaniach wokół mojego bloku.

Zanim zacznę opowiadać co się dokładnie wydarzyło pragnę nadmienić, że jestem osobą światłolubną, która nigdy świadomie nie rezygnuje ze światła. Nie cierpię żaluzji i rolet, dlatego mimo, że je posiadam, prawie nigdy ich nie używam. Lubię gdy rano budzi mnie słońce i stopniowo ustępująca światłu ciemność. Mieszkam na dziesiątym piętrze, naprzeciwko okien mieszkania mam jedynie park, więc nigdy nie zależało mi na jakiejś szczególnej prywatności. Wszystko zmieniło się w dniu, gdy budząc się o 10.00 z jakiegoś pięknego snu zauważyłam ruch za oknem. Okazało się, że po drugiej strony szyby stoi na rusztowaniu dwóch robotników, którzy z głupawymi uśmiechami na twarzach wgapiają się na moje rozespane i niezbyt ubrane ciało. Gdy jako tako zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, z krzykiem rzuciłam się w stronę okna modląc się, by zacinająca się roleta od razu się rozsunęła. Byłam zła, wkurzona i jednocześnie bardzo zażenowana. Od tego dnia starałam się unikać wychodzenia z domu, bo za każdym razem spotykałam się z niewybrednymi komentarzami na temat mojej nocnej bielizny lub pozycji, w której najbardziej lubię spać, robotnik budowlany Opole. Niech już ten remont się skończy!

Autor Daniel

About

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *